Sęp - Kolektyw Oleśnica: nieuznana bramka Mądrego i drugie trafienie Lesisza, przegrana 1:2

Marcin Sągol

Ciekawy i zacięty mecz obejrzeli w niedzielę kibice zgromadzeni przy boisku w Żelechowie gdzie Sęp mierzył się z Kolektywem Oleśnica. Nie zabrakło emocji, strzelonych goli i niestety kontrowersji z udziałem sędziego głównego tego spotkania...

Podobnie jak w poprzednim meczu tak i tym razem Sęp miał dosyć słaby początek spotkania. Goście przeważali w pierwszych dwudziestu minutach i ostrzeliwali bramkę żelechowiaków. Już w 2. minucie sędzia główny dopatrzył się przewinienia w polu karnym Sępa i przyznał przyjezdnym rzut karny, który chwilę później na gola zamienił Kamil Stanisławowski. Piłkarze z Oleśnicy idąc za ciosem atakowali groźnie i tylko bardzo dobra postawa Jana Barańskiego sprawiała, że wynik nie ulegał zmianie. Niestety w 21. minucie oleśniczanie wyprowadzili szybki kontratak prawym skrzydłem, który w polu karnym starali się zatrzymać obrońcy Sępa i wychodzący z bramki Barański. Piłka została jednak dograna górą do ustawionego tuż przez bramką Michała Lewandowskiego, a ten pewnym uderzeniem głową posłał ją do siatki i podwyższył prowadzenie gości.

Z upływem czasu podopieczni trenera Roberta Barańskiego zaczęli "dochodzić do siebie" i gra w ich wykonaniu wyglądała lepiej. Niestety zawodziła skuteczność i precyzja w dograniach przez co ciężko było poważniej zagrozić bramce Kolektywu. Dopiero w 40. minucie Kacper Lesisz wykorzystał dogranie Szymona Słyka i uderzeniem z 11 metra skierował piłkę do bramki przeciwnika, zmniejszając tym samym stratę do rywala do jednego gola. Sęp mógł schodzić na przerwę remisując jednak sędzia główny nie uznał prawidłowo zdobytej bramki przez Piotrka Mądrego, dopatrując się przewinienia kapitana Sępa podczas gdy zawodnik, który miał być faulowany, został odepchnięty przez kolegę w własnej drużyny...

W drugiej połowie meczu Sęp zdecydowanie przeważał, a przyjezdni nastawili się głównie na kontrataki. Niestety pomimo starań i wysiłku nie udało się doprowadzić do remisu. W tej części gry ponownie fantastycznymi interwencjami popisywał się Jan Barański, który bez wątpienia był najlepszym piłkarzem w tym meczu.

Podsumowując: trener Barański tego dnia kolejny raz musiał modyfikować wyjściowy skład bowiem nie mógł skorzystać z trzech podstawowych zawodników: Alberta Stodulskiego, Pawła Michalika i Arka Kota. Warto zaznaczyć, że bramka Kacpra Lesisza byłą już drugą jaką ten młody zawodnik zdobył w obecnym sezonie. Miejmy nadzieję, że jego skuteczność będzie równie dobra w kolejnych meczach, a całej drużynę życzymy udanych występów w nadchodzących spotkaniach.

Sęp Żelechów
1 : 2
( 1 : 2 )
bramki
Kolektyw Oleśnica
Leszisz Kacper 40'
3' Stanisławowski Kamil
21' Lewandowski Michał

Sęp: Barański J. - Chudek M. (51' Wdowiak B.), Mądry P., Parzyszek M., Owczarczyk P. - Jaworski M., Słyk Sz., Zegadło S. - Całka R., Lesisz K. (76' Miszkurka M.)

Kolektyw: Kiełczykowski D. - Pawlak A., Bulik M., Pycek S., Pucyk M. (46' Polak M.) - Czajka A. (46' Redosz A.), Stanisławowski K., Pilich M., Pilich A. (65' Wysocki B.) - Lewandowski M. (68' Komar K.), Karasiński K.