Hokej w Żelechowie

Na temat hokeja w Żelechowie są jedynie zapiski w Jednodniówce redagowanej za czasów niezapomnianego doktora Baci ówczesnego Prezesa Klubu Sportowego „Sęp” w Żelechowie. Niewielu już pozostało wśród żyjących uczestników tamtej drużyny. Wspomnienia te oparte są na pamięci jeszcze żyjących: Stasia Woźniaka, Janka Wojtowicza, Mietka Kwaśniewskiego, Janusza Łysakowskiego i Bogusława Wojtowicza. Twórcą tej drużyny był nieżyjący już Miecio Krawczyk nauczyciel wychowania fizycznego w Technikum Mechanicznym mieszczącym się w parku w dawnym pałacu. Stawy obok pałacu spełniały rolę lodowiska, które pielęgnowane, odgarniane, usypywane bandy stwarzały wrażenie normalnego lodowiska. Wszystko to inspirował niezapomniany pasjonat łyżew, wieloletni nauczyciel wychowania fizycznego, który również był członkiem drużyny.

Drużyna „Sępa” o ówczesnej nazwie „START” składała się głównie z piłkarzy, którzy grali w B klasowej drużynie piłkarskiej oraz uczniów Technikum Mechanicznego, Liceum Ogólnokształcącego i Zasadniczej Szkoły Zawodowej. Mecze hokejowe rozgrywane były na górnym i dolnym stawie w parku, potem na bezpieczniejszym stawie za Szkołą Podstawową ( obecnie za Urzędem Miejskim), a na końcu na lodowisku wylewanym, wyposażonym w bandy drewniane na terenie obecnego MGOK-u.

Po wielu zwycięskich meczach, w których grała nasza drużyna, przyszedł czas na mecz na szczycie Federacji Hokeja „START”. Nim doszło do tego meczu należy powiedzieć w jakim sprzęcie grała wtedy nasza drużyna. Były to łyżwy przymocowane do obuwia piłkarskiego wyprodukowanego przez Spółdzielnie Obuwniczą „PIECHUR” w Żelechowie, która opiekowała się drużyną. Ochraniacze wykonane były z gazet, co było bardzo niebezpieczne i bolesne w przypadku uderzenia kijem czy krążkiem. W wyniku takich uderzeń następowało wiele kontuzji. W takim właśnie sprzęcie nasza drużyna wystąpiła przeciwko drużynie STARTU Warszawa. Mecz odbył się na lodowisku, na stawie za Szkołą Podstawową w wynik tego meczu to 11 : 1 dla drużyny z Żelechowa. Po zwycięstwie w tym meczu nasz Klub otrzymał z Federacji Start w ramach nagrody pełne wyposażenie w sprzęt hokejowy tj. buty hokejowe, ochraniacze, rękawice, kije oraz bandy drewniane z oświetleniem. Bandy były rozstawiane na boisku ówczesnego Liceum przy ul. Traugutta w Żelechowie a lodowisko wylewane było za pomocą pomp strażackich.

Już w nowym sprzęcie doszło do meczu na szczycie o prymat Federacji START. Nasza drużyna po heroicznym boju pokonała drużynę START-u Warszawa wynikiem 4 : 3 zostając tym samym najlepszą drużyną Federacji Hokeja w Warszawie. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Klub dzięki wspaniałej postawie zawodników walczył o prymat na Mazowszu. W finałowym meczu ze Zniczem Pruszków z reprezentantami kraju w drużynie, żelechowski START nieznacznie przegrał. Już wtedy w latach 50-tych Klub nasz był w czołówce drużyn hokejowych na Mazowszu. Należy również przypomnieć, że z uwagi na niesprzyjające warunki pogodowe nasi zawodnicy jeździli na treningi na „TORWAR” do Warszawy. Wyjazdy te organizowane były nieogrzewanym samochodem ciężarowym, który udostępniał „Piechur”. Wszystkie prace przy wylewaniu boiska i ustawianiu band wykonywali społecznie sami zawodnicy. Dlatego w tym miejscu należy przypomnieć kto reprezentował nasze barwy:

Ryszard Włodarczyk - niezastąpiony bramkarz, mieszkał na rogu ulic Pałacowej i Długiej. Pod koniec lat 50-tych wyjechał i nikt nie zna jego dalszych losów. Stanisław Woźniak - podpora obrony w hokeju i piłce nożnej, trudny do przejścia, niesamowicie waleczny przy tym bardzo koleżeński. Po ukończeniu szkoły wyemigrował do Warszawy. Obecnie emeryt, mieszka w Otwocku. Zdzisław Wojtowicz - etatowy obrońca, potrafił grać ciałem, kapitan drużyny. Ukończył dwa fakultety Uniwersytetu Warszawskiego i AWF Warszawa, Nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym w Żelechowie, Inspektor Oświaty w Piasecznie, napisał Historię Żelechowa oraz Traugutt w Żelechowie w latach 1845-1853. Mieczysław Krawczyk - twórca drużyny. Bardzo dobrze jeździł na łyżwach, wspaniały organizator. Niezapomniany nauczyciel wychowania fizycznego, wychowawca i instruktor nauki jazdy. Wszędzie gdzie pracował był zawsze organizatorem w okresach zimowych przynajmniej prostych ślizgawek. Kazimierz Fal - bardzo szybki na łyżwach. Grał krótko, po ukończeniu Technikum Mechanicznego wyjechał z Żelechowa. Obecnie na emeryturze, mieszka w Świdniku. Ryszard Cegłowski - obrońca i jeden z organizatorów drużyny. Pracownik Spółdzielni „Piechur od początku jej powstania. Dusza człowiek. Chętnie pomagał młodszym. Zawsze gotowy brać udział w działalności klubowej. Dbał o samochód „Piechura”, który zawsze był do naszej dyspozycji. Jan Wojtowicz - dobrze jeździł na łyżwach, dobrze operował kijem dysponował niesamowitą kondycją. Najdłużej przebywał na lodzie, niezwykle koleżeński. Obecnie na emeryturze, mieszka w Poniatowej. Janusz Łysakowski - należał do grona młodszych zawodników. Chodził do Ogólniaka. Po ukończeniu szkoły wyjechał do Warszawy. Leonard Papliński - grał jako uczeń Ogólniaka. Po ukończeniu szkoły wyjechał do Warszawy. Pełnił wysokie funkcje Państwowe. Obecnie na emeryturze, mieszka w Warszawie. Michał Pioruński - pewny obrońca, dobrze grał ciałem. Długoletni pracownik ZSZ w Żelechowie, kierownik warsztatów szkolnych. Bogusław Wojtowicz - najmłodszy w drużynie, niezwykle szybki, najlepszy strzelec. Długoletni nauczyciel wychowania fizycznego w Technikum Geodezyjnym a potem w Zespole Szkół Zawodowych. Trener piłki nożnej. Twórca i trener piłkarskiej drużyny „Sępa” Żelechów, która występowała na III-ligowym froncie. Emeryt, mieszkaniec Żelechowa. Zdzisław Białek - szybkość była jego zaletą i w hokeju i w piłce nożnej. Pasjonat aktywnego wypoczynku. Bardzo pomagał w organizacji drużyny. Prezes Spółdzielni „Piechur”. Pomoc Piechura dla drużyny to głownie jego zasługa. Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej w Garwolinie. Mieczysław Kwaśniewski - jeden z młodszych zawodników. Długoletni pracownik Bumaru w Żelechowie. Obecnie emeryt, mieszka w Żelechowie. Stanisław Baranek - grał w hokeja, bardzo dobry piłkarz. Pełnił funkcje kierownicze w PKS-ie w Garwolinie oraz w Polifarbie w Pilawie. Obecnie emeryt, mieszka w Pilawie. Józef Braun- grał w hokeja i w piłkę nożną. Długoletni dyrektor Szkoły Podstawowej w Żelechowie. Społecznik. Udzielał się w Spółdzielni Samopomoc Chłopska jak również w OSP Żelechów. Jan Galiński - w czasach szkolnych był zawodnikiem naszej drużyny. Po ukończeniu szkoły wyjechał z Żelechowa. Jan Skwarczyński - hokeista i piłkarz. Pracownik warsztatów szkolnych. Potem prowadził własny warsztat. Szymański - imię nieznane nikomu z żyjących zawodników. Był uczniem Technikum Mechanicznego, bardzo dobrze jeździł na łyżwach. Po ukończeniu szkoły wyjechał z Żelechowa.

Powyższy materiał został opracowany na podstawie wspomnień Stanisława Woźniaka, Mieczysława Kwaśniewskiego i Bogusława Wojtowicza. Tekst został przygotowany i przekazany do zamieszczenia na naszej stronie przez Pana Bogusława Wojtowicza za co w tej chwili i z tego miejsca bardzo serdecznie dziękuję w imieniu wszystkich sympatyków naszego klubu i wszystkich innych, których zaciekawi powyższa historia. W przypadku odszukania fotografii przedstawiających wydarzenia z tamtych czasów fotografie te niezwłocznie zamieścimy również na naszej stronie.

Leszek Woźniak Prezes KS „Sęp” w Żelechowie