Sęp - Kosovia Kosów Lacki: pewne zwycięstwo 5:2 na zakończenie rundy jesiennej

Marcin Sągol

Udanym występem zakończyli jesienne rozgrywki piłkarze Sępa Żelechów. W niedzielę pokonali oni na własnym boisku 5:2 Kosovię Kosów Lacki aczkolwiek był moment gdy wygrana wcale nie była pewna...

Pierwsza połowa spotkania pomimo tego, że nie była zdominowana przez drużynę Sępa to przyniosła oczekiwane rezultaty w postaci bramek. Ważne było aby nie stracić szybko gola i postarać się o otworzenie wyniku meczu. Udało się osiągnąć ten cel już w 14. minucie gdy na listę strzelców wpisał się Albert Stodulski. Kolejne fragmenty gry nie przynosiły zmiany rezultatu. Dopiero na dwie minuty przed przerwą druiego gola w tym meczu i zarazem grugiego w sezonie na swoim koncie zapisał Damina Grzyb. Podopieczni trenera Roberta Barańskiego mogli więdz zejść do szatni w dobrych nastrojach.

Niestety druga cześć meczu rozpoczęła się fatalnie. Nieporozumienie w szykach obronnych Sępa sprawiło, że Konrad Zębrowksi zdołał uderzyć piłkę głową i ta wylądowała w bramce żelechowiaków niwelując straty gości do jednej bramki. Kilka minut później Kosovia wyprowadziła szybki kontratak, po którym w sytuacji sam na sam z Beczkiem znalazał się Mateusz Zalewski. Beczek, który zastępował tego dnia w bramce pauzującego za kartki Jana barańskiego, zdołał wybronić uderzenie jednak przy dobitce był już bezradny. 

Wydawało się, że po ciosach zadanych przez przyjezdnych ciężko będzie pozbierać się żelechowiakom. Ci jednak udowodnili, że mają charakter i wolę walki. Chwilę po stracie drugiego gola celnym trafieniem odpowiedział Albert Stodulski i Sęp znów prowadził. Nie minęły kolejne dwie minuty, było już 4:2 po golu autorstwa Damiana Grzyba. Gospodarze rozpędzali się z minuty na minutę i stwarzali sobie koljne okazje bramkowe. W końcowych fragmentach meczu Stodulski nie wykorzystał rzutu karnego jednak piąta bramka wisiała w powietrzu. Tuż przed końcem regulaminowego czasu gry stała się faktem, a jej autorem okazał się Kacper Lesisz, dla którego było to trzecie trafienie w tym sezonie. 

Sęp ostatecznie wygrał 5:2 i pokazał, że potrafi wychodzić z trydnych sytuacji, grać skutecznie i pewnie. Miejmy nadzieję, że będzie do dobry prognostyk na to co będziemy mogli oglądać w wykonaniu naszej drużyny już na wiosnę :)

Sęp Żelechów
5 : 2
( 2 : 0 )
bramki
Kosovia Kosów Lacki
Albert Stodulski 14'
Damian Grzyb 43'
Albert Stodulski 71'
Damian Grzyb 72'
Kacper Lesisz 89'
47' Konrad Zębrowski
78' Mateusz Zalewski

Sęp: Beczek Ł. - Jaworski S., Michalik P., Parzyszek M., Owczarczyk P. (85' Szewczak S.) - Słyk Sz. (Lesisz K.), Jaworski M., Kot A., Grzyb D. - Bożek A. (65' Wdowiak B.), Stodulski A.

Kosovia: Wyszomierski P. - Burko V., Dawidowski P., Jasiński G. (75' Gołębiewski B.), Łagoda B. (60' Rydzewski K.) - Maksymiak P., Saczuk M., Zalewski Ł., Zalewski M. - Zębrowski K., Żochowski K.